Jedzenie na wagę – pomysł przyszedł mi do głowy podczas napychania się roladą z kluskami i „modro” kapustą w jednym z śląskich barów. Przy sąsiednich stolikach siedzieli inni „zjadacze” lokalnych przysmaków.
Dyskretnie spoglądałem w ich talerze i zastanawiałem się „czy aby na pewno wybrałem najlepsze danie”. Wydaje mi się że, moi sąsiedzi mieli podobne dylematy. Niestety, człowiek dysponuje tylko jednym żołądkiem o ograniczonej pojemności. Jak tu zaspokoić jednocześnie apetyt na schabowego, roladkę, mielonego a może jeszcze kapustkę ziemniaczki, zupkę - ech łza się w oku kręci, ślinka cieknie ale niedoskonałe ciało mówi - nie.
Nagle spłynęło na mnie olśnienie – „a może by tak wszystko naraz”. Szybciutko dopracowałem pomysł i tak powstała Barkuchnia–Bawimordka Wybierasz to co lubisz, nakładasz ile chcesz, wszystko w tej samej cenie – to zasady obowiązujące w naszym barze. Klient na swój talerz może nałożyć jednocześnie schabowego i kawałek pieczeni do tego zrazik w sosie, łyżkę ziemniaków, kluseczkę, pierożka ciepłe jarzynki lub surówkę i zapłaci za wszystko –2,39 zł za 100 g . Wszystko jest świeżutkie – bo dorabiane wg „zejścia”, i oczywiście smaczne bo gotowane na miejscu przez doświadczonych kucharzy. Działamy dopiero od 2 tygodni a już klienci odwiedzający nasz bar zagłosowali „nogami” na tak. A ja cóż ... cytując słowa dziecięcej piosenki „a ja rosnę i rosnę już niedługo przerosnę mamę tatę i siostrę.......” – szkoda tylko że rosnę w szerz.
TAK JESZCZE W SOSNOWCU NIKT NIE KARMIŁ w BAWIMORDCE WYBIERASZ TO CO LUBISZ NAKŁADASZ NA TALERZ ILE CHCESZ WSZYSTKO W TEJ SAMEJ CENIE

róg ul Sienkiewicza i Kościelnej
   
  
  
|